Tęczyńscy





to okropnie, nie do wytrzymania, jedno tylko pragnienie zemsty, może dać siły,
na tak straszne z siebie ofiary — Ja zemstą tylko żyję — ona mnie trzyma!!
— Ale to prawie nad siły moje, nad kobiece siły, nad ludzką możność, udawać płochą, udawać rozmiłowaną, rozpustną — gdy w sercu rozpacz, żałoba nie utulona, łzy krwawe.
— I oczyma, usty, słowy kłaniać potrzeba, kłamać tak dziwnie — wesołość, obojętność, kiedy człowiek cierpi męki piekielne.
O !
nie wiem jak dłużej wytrzymać, sił mi braknie, upadam pod ciężarem mojej zemsty — Gdybym choć wiedziała, że ich to boli ? gdybym posłyszała krzyk boleści, jęk zgrozy, a!
— toby mi nowych sił dodało — Ale nie — oni nadto są dumni, nie okażą bolu —!
Zaprawdę jednak w najbolesniejsze raniłam ich miejsce — w ich czczone, szanowane, pielęgnowane wieki i ukrywane od pyłu, od plamki imię!
Zesromociłam imię przodków ich, w oczach wszystkich — Cały świat widział mnie szalejącą ze sługami w tę pamiętną noc, kiedy Ottona trup leża!
nie pogrzebiony, w pustej sali Zamku na Przegini — Cały świat widział Wdowę, bez wdowiego czepca, bez łez wdo-
wich, bez wstydu wdowiego, skaczącą wesołe tany, z tłumem
pijanej chalastry — Wszyscy to widzieli — wszyscy!
Ale to mało jeszcze było dla mnie — Przybyłam do Krakowa, aby mnie więcej oczu widziało, więcej uszu słyszało, aby tysiące ust powtarzało, o każdym szalonym Tęczyńskiej
postępku.
Przywiodłam tu z sobą tego człowieka, którego nazywam kochankiem — Wszyscy wiedzą że nie szlachcic, wiedzą że podły, nikczemny — Jam go wybrała za kochanka dla sławy imienia
Tęczyńskich, jam go ustroiła w bogate suknie, dała mu dwór, ludzi, konie, pieniądze, aby pijany, szalony, roznosił moję niesławę po mieście, po kraju — po świecie !
O sroga, o okropna męko !


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 Nastepna>>