Tęczyńscy





) ŻEGOTA.

O! piecze mnie w głowie i sercu—Stoi mi przed oczyma, ta biedna, nieszczęśliwa Jadwiga— Wybiegła ztąd jak szalona!
Gdzie się podzieje sierota — Ona gotowa—
Wieleż mnie już ta zemsta kosztuje — I ten człowiek, ten człowiek, co zamienił miłość prawdziwą, pełną przyszłości, na kła
mane przywiązania bez jutra — Drżę spojrzawszy na siebie — tyle, tyle plam we mnie, na mnie —
(żywo)
Ale one wszystkie spadają na ród, na nienawistny mi ród, na imię
Tęczynskich, na czysty Topór, który od nich zardzawieje —
ŻEGOTA.
(podnosząc się),
Ani kropli —
DOROTA.
Wy tu! Jeszcze! Znowu — Wy u mnie! W moim domu. Śmiecie !
- Czego — po
coście tu przyszli?
ŻEGOTA.
(siadając spokojnie).
Czekam —
DOROTA.
Na co! na kogo!
Czekacie, aby ludzie
moi przyszli i wygnali was, jak zbójcę, jak gwałtownika —
ŻEGOTA.
(zawsze spokojnie).
Czekam, ale na moich sług, nie na waszych —
DOROTA.
Idźcie na nich czekać w ulicy, jeśli są wam potrzebni—
ŻEGOTA.
Poczekam tutaj, na nich !
DOROTA.
U mnie? U mnie, przeciwko woli mojej ! Wy mnie nie znacie jeszcze, panie Stryju!
ŻEGOTA.
O! daliście się mi poznać!
DOROTA.
Idźcie ztąd, póki czas wyjść bez hańby od chałastry — Zwołam na was —
Choćby cały dwór wasz — Dość mi nań będzie, jednej mojej ręki starej i starej szabli

DOROTA.
To nowe urągowisko, to zuchwalstwo —
(bieży ku drzwiom)

ŻEGOTA.
Stój, ani się rusz kobieto, chceszli być cala i rąk moich uniknąć —
DOROTA.
(wołając)
Ratujcie! ratuj kto żyw.
Scena dwunasta.

(Ciż — Piotr wbiega na krzyk z puginałem podniesionym).

PIOTR.
Co jest ? A! to wy Panie!

ŻEGOTA,
Widzicie, to ja—
PLOTR,
Po co gwałt czynicie we własnym domu niewieście?
ŻEGOTA.
Gwałt! ja?
DOROTA.
Gwałt!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 Nastepna>>